Jak powstrzymać zajadanie stresu?
Kiedy masz myśli:
„Cały dzień był fatalny. Należy mi się coś dobrego.”
„Jestem tak zmęczona, że nie mam już siły myśleć o szykowaniu jedzenia.”
„Najpierw coś zjem, potem się zastanowię.”
Jeżeli znasz te sytuacje, prawdopodobnie zauważyłaś, że stres potrafi zmieniać sposób, w jaki jemy.
Nie oznacza to jednak, że każda osoba pod wpływem stresu zaczyna jeść więcej. Reakcja jest indywidualna. U niektórych stres zmniejsza apetyt, u innych go zwiększa, a u jeszcze innych wpływa przede wszystkim na wybór konkretnych produktów.
Badania wskazują, że stres może wpływać na apetyt, ochotę na jedzenie i zachowania związane z jedzeniem. Wpływają na to zarówno procesy fizjologiczne, jak i sposób, w jaki dana osoba interpretuje i reguluje swoje emocje.
Co dzieje się w organizmie?
Stres uruchamia fizjologiczną reakcję organizmu, której celem jest poradzenie sobie z wymagającą sytuacją.
Jednym z elementów tej odpowiedzi jest aktywacja osi podwzgórze–przysadka–nadnercza i związane z nią zmiany w wydzielaniu kortyzolu.
Nie oznacza to jednak prostego równania:
kortyzol = tycie.
To zbyt duże uproszczenie.
Na zachowanie związane z jedzeniem wpływa wiele czynników, a reakcja na stres jest różna u różnych osób.
W badaniach eksperymentalnych obserwowano jednak, że u części osób stres może zwiększać apetyt i skłonność do sięgania po bardziej kaloryczne, atrakcyjne jedzenie.
Dlaczego właśnie słodycze albo „comfort food”?
Kiedy jesteśmy przeciążeni, mózg szuka sposobów na szybkie zmniejszenie dyskomfortu.
Jedzenie jest łatwo dostępne.
Nie wymaga przygotowania emocjonalnego.
Daje natychmiastowy bodziec przyjemności. A tzw. Comfort food czyli jedzenie, które kojarzy nam się z czymś miłym, często dzieciństwem, momentami kiedy ktoś o nas dbał i szykował nam pyszne jedzenie tym bardziej ma nas ukoić. Chociaż na chwilę.
I dlatego może stać się bardzo skutecznym - choć krótkoterminowym - sposobem regulowania napięcia.
Schemat może wyglądać tak:
stres → napięcie → jedzenie → chwilowa ulga → powrót stresu
Jeżeli taki schemat powtarza się wielokrotnie, może stać się nawykową reakcją.
Jak rozpoznać, że jesz pod wpływem stresu?
Nie ma jednego testu, który odpowie na to pytanie.

Możesz jednak obserwować pewne sygnały:
ochota na jedzenie pojawia się po konkretnej sytuacji stresowej,
nie odczuwasz wyraźnego głodu, ale bardzo potrzebujesz czegoś konkretnego,
masz ochotę przede wszystkim na określone produkty,
jedzenie daje Ci przede wszystkim ulgę lub odcięcie od emocji,
po jedzeniu pojawia się chwilowe uspokojenie,
później pojawia się poczucie winy lub niezadowolenie z własnego zachowania.
Problemem nie jest sam stres
Nie da się wyeliminować stresu z życia.
Dlatego celem nie powinno być:
„Muszę przestać się stresować.”
To nierealistyczne.
Znacznie bardziej użyteczne pytanie brzmi:
„Jak mogę inaczej reagować na stres?”
Może pomóc krótki spacer, rozmowa, odpoczynek, ćwiczenie oddechowe, aktywność fizyczna, muzyka, kontakt z kimś bliskim czy po prostu kilka minut bez kolejnego zadania.
Nie chodzi o znalezienie jednej magicznej techniki.
Chodzi o zwiększenie liczby dostępnych sposobów regulowania napięcia.
A jeśli mimo wszystko zjesz?
Nie rób z tego kolejnego źródła stresu.
Jeżeli po trudnym dniu zjadłaś więcej, niż planowałaś, nie oznacza to, że cały proces leczenia choroby otyłościowej został zaprzepaszczony.
Warto zamiast tego potraktować sytuację jak informację:
Co się wydarzyło?
Co czułam?
Czego potrzebowałam?
Co mogłoby następnym razem pomóc mi wcześniej zauważyć napięcie?
Takie podejście pozwala przejść od oceniania siebie do uczenia się własnych mechanizmów.
Źródła
Epel E. et al. (2001), Stress may add bite to appetite in women: a laboratory study of stress-induced cortisol and eating behavior.
Epel E. et al. (2000), Stress and body shape: stress-induced cortisol secretion is consistently greater among women with central fat.
Systematic review of affect induction and eating behavior (2026).
Katarzyna Możdżyńska · bezpresji_psychologia · Instagram